+48 737 180 180 | Bezpłatna konsultacja 24/7

Drugie Śledztwo i sprawy karne

Sprzeczne opinie biegłych - co zrobić, gdy eksperci dochodzą do różnych wniosków?

Autor: Dawid Kuciel 9 min czytania

Dwóch biegłych doszło do różnych wniosków Sprawdź, jak analizować sprzeczne opinie, materiał źródłowy, metody i założenia oraz kiedy potrzebny jest kolejny ekspert.

Sprzeczne opinie biegłych - co zrobić, gdy eksperci dochodzą do różnych wniosków?

W jednej sprawie dwóch uznanych specjalistów analizuje ten sam problem.

Pierwszy dochodzi do wniosku, że określone obrażenie mogło powstać w wyniku upadku. Drugi uważa, że charakter urazu wskazuje na inny mechanizm.

Jeden biegły rekonstruujący wypadek stwierdza, że kierowca miał możliwość uniknięcia zderzenia. Drugi, opierając się na własnych obliczeniach, dochodzi do przeciwnego wniosku.

W sprawie znajdują się więc dwie profesjonalne opinie, dwa nazwiska i dwie różne odpowiedzi.

Najgorszym rozwiązaniem jest sprowadzenie całego problemu do pytania: któremu ekspertowi bardziej wierzymy

Opinia biegłego nie jest głosowaniem nad prawdą. Jeżeli specjaliści dochodzą do różnych wniosków, trzeba przede wszystkim ustalić, w którym dokładnie miejscu ich analizy zaczynają się rozchodzić i dlaczego.

Sprzeczne opinie są sytuacją przewidzianą przez prawo

Polski Kodeks postępowania karnego wprost przewiduje możliwość występowania sprzeczności pomiędzy opiniami. Art. 201 k.p.k. stanowi, że jeżeli opinia jest niepełna lub niejasna albo zachodzi sprzeczność w niej samej lub pomiędzy różnymi opiniami w tej samej sprawie, można ponownie wezwać tych samych biegłych albo powołać innych.

Sam fakt istnienia dwóch różnych opinii nie oznacza jednak automatycznie, że należy zamówić trzecią. Najpierw warto zrozumieć źródło sprzeczności.

Bo czasami problem znajduje się w metodzie. Czasami w materiale. A czasami okazuje się, że eksperci w rzeczywistości odpowiadali na dwa nieco inne pytania.

Dwie różne odpowiedzi nie zawsze dotyczą tego samego problemu

To zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać.

Pierwszy ekspert otrzymał pytanie, czy określony mechanizm jest możliwy. Drugi miał ocenić, który mechanizm jest najbardziej prawdopodobny.

Pierwszy odpowiada: „Tak, taki przebieg jest możliwy”. Drugi: „Na podstawie dostępnego materiału bardziej prawdopodobny jest inny przebieg”.

Na pierwszy rzut oka opinie są sprzeczne. Po dokładniejszym przeczytaniu może się okazać, że wcale nie muszą się wykluczać.

Dlatego analizę zaczyna się nie od końcowych wniosków, lecz od zakresu ekspertyzy i pytań postawionych każdemu z biegłych.

Dopiero wtedy wiadomo, czy rzeczywiście mamy konflikt dwóch opinii dotyczących tego samego zagadnienia.

Czy eksperci mieli dokładnie ten sam materiał

To jeden z najważniejszych punktów.

Opinia powstaje na podstawie określonych danych. Jeżeli dwóch ekspertów otrzymało różny materiał, ich odmienne wnioski nie muszą wynikać z błędu któregokolwiek z nich.

Pierwszy biegły mógł sporządzić opinię kilka lat wcześniej. Nie znał późniejszego zeznania, nowego nagrania albo dodatkowych wyników badań. Drugi dysponował już tym materiałem.

W takim przypadku porównywanie tylko ostatnich stron obu ekspertyz byłoby bardzo mylące. Trzeba najpierw ustalić, co dokładnie leżało na biurku każdego specjalisty w chwili opiniowania.

To szczególnie ważne w sprawach ponownie analizowanych po latach. Nowy materiał może zmienić dane wejściowe bez oznaczania, że pierwsza opinia została wcześniej sporządzona nieprawidłowo.

Ten sam materiał również może prowadzić do różnych ocen

Sytuacja staje się bardziej interesująca wtedy, gdy eksperci dysponowali tym samym materiałem, odpowiadali na podobne pytania, a mimo to dochodzą do odmiennych wniosków.

Wtedy trzeba zejść poziom niżej i sprawdzić sposób rozumowania. Czy zastosowali tę samą metodę Czy przyjęli identyczne dane początkowe Czy jednakowo ocenili znaczenie poszczególnych wyników Czy jeden z nich przyjął dodatkowe założenie

W wielu specjalistycznych dziedzinach nie każde zagadnienie prowadzi do matematycznie jednej możliwej odpowiedzi. Ekspert może interpretować materiał, oceniać prawdopodobieństwo, uwzględniać ograniczenia metody oraz wskazywać najbardziej uzasadniony wariant.

Dlatego sama różnica wniosków nie jest jeszcze dowodem nierzetelności. Najważniejsze jest ustalenie przyczyny tej różnicy.

Sprzeczność może zaczynać się od jednego założenia

Wyobraźmy sobie dwóch ekspertów rekonstruujących wypadek. Obaj prawidłowo stosują wzory, wykonują poprawne obliczenia i posiadają odpowiednie kwalifikacje.

Pierwszy przyjmuje jednak, że punkt zderzenia znajdował się w miejscu A. Drugi uznaje, że znajdował się kilka metrów dalej. Od tego momentu kolejne obliczenia zaczynają prowadzić w różnych kierunkach.

Problemem nie jest więc matematyka. Problemem jest punkt wyjścia.

Taka sama sytuacja może pojawić się w opinii medycznej. Jeden specjalista uzna określone obrażenie za powstałe w danym mechanizmie, drugi przyjmie inną interpretację i dalsza rekonstrukcja zdarzenia zaczyna wyglądać inaczej.

Dlatego w audycie sprzecznych opinii warto znaleźć pierwsze miejsce, w którym eksperci przestają opierać się na tych samych przesłankach. Właśnie tam zwykle znajduje się prawdziwy problem do rozstrzygnięcia.

Nie każda różnica ma takie samo znaczenie

Dwóch biegłych może różnić się w drobnym szczególe, który nie wpływa na najważniejszy wniosek.

Jeden określi jakiś parametr jako nieco wyższy, drugi jako nieco niższy, ale w obu wariantach końcowa ocena zdarzenia pozostaje taka sama.

To nie jest sytuacja porównywalna z przypadkiem, w którym jeden ekspert mówi „obrażenie odpowiada wypadkowi”, a drugi „mechanizm wypadku nie tłumaczy tego obrażenia”.

Profesjonalna analiza sprzeczności powinna więc określać nie tylko czy eksperci się różnią, ale także czy ta różnica ma realne znaczenie dla sprawy.

To pozwala oddzielić spór techniczny od sporu mogącego wpływać na sposób oceny całego postępowania.

Szczególne znaczenie ma język opinii

W dwóch ekspertyzach mogą znaleźć się słowa, które na pierwszy rzut oka wydają się bardzo podobne, ale mają inną wagę: „możliwe”, „prawdopodobne”, „wysoce prawdopodobne”, „nie można wykluczyć”, „nie odpowiada”, „wyklucza”.

Jeżeli jeden ekspert mówi, że czegoś „nie można wykluczyć”, a drugi uważa określony wariant za „najbardziej prawdopodobny”, nadal nie musi istnieć między nimi bezpośrednia sprzeczność.

Dlatego nie wystarczy stworzyć tabeli: „Biegły A - tak. Biegły B - nie”. Trzeba przeczytać pełne uzasadnienia i zobaczyć, jak stanowcze naprawdę były ich wnioski.

Czy jeden z ekspertów wykorzystał bardziej kompletną metodę

Metoda ma ogromne znaczenie, ale jej ocena wymaga specjalisty.

W przypadku badań laboratoryjnych można korzystać z różnych technik. W rekonstrukcji zdarzeń mogą istnieć odmienne modele. W medycynie sądowej różne znaczenie może mieć zakres badań dodatkowych.

Nie wystarczy więc powiedzieć, że druga opinia jest „nowsza” i dlatego automatycznie lepsza. Trzeba sprawdzić, czy zastosowana metoda rzeczywiście była właściwa dla konkretnego problemu oraz czy jej możliwości i ograniczenia zostały prawidłowo przedstawione.

Jeżeli rozbieżność pomiędzy opiniami leży właśnie w metodologii, najlepiej, aby ocenił ją specjalista tej samej lub jeszcze węższej dziedziny, a nie osoba analizująca sprawę wyłącznie z perspektywy prawnej czy detektywistycznej.

Medycyna sądowa szczególnie dobrze pokazuje ten problem

Sądowo-lekarska ocena śmierci może łączyć wyniki samej sekcji zwłok z badaniami histopatologicznymi, toksykologicznymi, genetycznymi oraz dokumentacją medyczną.

Katedra Medycyny Sądowej UJ CM wskazuje, że w zależności od przypadku w trakcie badania pośmiertnego pobiera się materiał właśnie do takich dalszych analiz.

Jeżeli jeden lekarz dysponuje jedynie protokołem sekcji, a drugi również wynikami badań dodatkowych i pełną dokumentacją miejsca zdarzenia, ich możliwości opiniowania nie są identyczne.

Dlatego w sporze medycznym pierwszym zadaniem nie powinno być znalezienie „trzeciego lekarza”. Najpierw trzeba doprowadzić do sytuacji, w której porównujemy opinie oparte na porównywalnym materiale.

Co zrobić, gdy jedna opinia jest znacznie bardziej szczegółowa

Objętość nie przesądza o jakości.

Pięćdziesięciostronicowa ekspertyza może zawierać dużo informacji technicznych, ale omijać główny problem. Dziesięciostronicowa może bardzo precyzyjnie wskazywać metodę, ograniczenia i wniosek.

Warto jednak sprawdzić, czy ekspert przedstawia tok swojego rozumowania. Jeżeli jeden biegły opisuje materiał, metodę, wyniki i ograniczenia, a drugi ogranicza się praktycznie do końcowego stwierdzenia, możliwość merytorycznego porównania obu opinii jest bardzo ograniczona.

Właśnie dlatego przy sprzecznych ekspertyzach tak ważne jest nie to, kto powiedział „tak” albo „nie”, ale kto potrafił wykazać, dlaczego jego odpowiedź wynika z materiału.

Czy trzeci biegły rozwiązuje problem

Czasami tak. Ale nie powinien być powoływany wyłącznie po to, aby przeliczyć głosy.

Jeżeli mamy dwie sprzeczne opinie i zamawiamy trzecią bez wcześniejszego zrozumienia źródła konfliktu, możemy skończyć z trzema dokumentami zamiast dwóch i dokładnie tym samym problemem.

Znacznie lepiej najpierw wskazać punkt sporny. Jeżeli różnica dotyczy określonego mechanizmu obrażenia, kolejny ekspert powinien odnieść się właśnie do niego. Jeżeli chodzi o metodę obliczeń, trzeba sformułować pytanie dotyczące tej metody. Jeżeli problemem jest nieuwzględniony dowód, ekspert powinien otrzymać pełny materiał.

Wtedy kolejna opinia ma szansę rozwiązać konflikt, a nie tylko do niego dołączyć.

Opinia uzupełniająca czy nowy ekspert

Nie każda niejasność wymaga powołania zupełnie nowego specjalisty.

Czasami wystarczy poprosić pierwszego biegłego o rozwinięcie konkretnego zagadnienia albo wyjaśnienie pozornej sprzeczności.

Art. 201 k.p.k. przewiduje zarówno możliwość ponownego wezwania tych samych biegłych, jak i powołania innych.

Wybór powinien zależeć od charakteru problemu. Jeżeli opinia jest prawidłowa, ale pewien fragment wymaga rozwinięcia, sens może mieć jej uzupełnienie. Jeżeli natomiast wątpliwość dotyczy samej metodologii lub kluczowego założenia, niezależne spojrzenie innego specjalisty może być znacznie bardziej wartościowe.

Prywatna opinia może pomóc zrozumieć konflikt

W skomplikowanej sprawie strona może również skonsultować materiał z niezależnym ekspertem.

Taka prywatna analiza nie zastępuje automatycznie procesowej opinii biegłego, ale może pomóc ustalić, czy konflikt dwóch istniejących ekspertyz jest rzeczywisty i z czego wynika.

To szczególnie wartościowe przed złożeniem kolejnych wniosków. Zamiast pisać, że „biegli się nie zgadzają”, można wskazać konkretnie, że pierwszy ekspert przyjął określone założenie, drugi je zakwestionował, a rozwiązanie tej jednej kwestii może wpływać na cały wynik.

Taki sposób argumentacji jest nieporównywalnie silniejszy.

Sprzeczne opinie w umorzonym śledztwie

Jeżeli postępowanie zostało umorzone, a jednym z fundamentów decyzji była konkretna opinia, późniejsze pojawienie się poważnej ekspertyzy wskazującej inne wnioski może uzasadniać ponowną analizę materiału.

Nie oznacza to jeszcze automatycznie, że sprawa zostanie podjęta lub wznowiona. Trzeba sprawdzić, czego dotyczy różnica i jaką ma wagę dla przyjętej wersji wydarzeń.

Jeżeli spór dotyczy pobocznego szczegółu, może niewiele zmieniać. Jeżeli jednak druga opinia podważa mechanizm śmierci, miejsce zderzenia, przyczynę szkody albo inny fundament wcześniejszych ustaleń, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Jak analizujemy sprzeczne opinie w Drugim Śledztwie

Nie zaczynamy od wybierania zwycięzcy.

Najpierw rekonstruujemy obie ekspertyzy. Sprawdzamy materiał, pytania, metodę i założenia, a następnie znajdujemy dokładny punkt, w którym drogi ekspertów się rozchodzą.

Dopiero później oceniamy, czego potrzeba do rozstrzygnięcia tej różnicy.

Czasami wystarczy odnaleziony dokument. Czasami trzeba ponownie przeanalizować zdjęcia. W innej sprawie niezbędny będzie kolejny specjalista.

Ale wtedy nie dostaje on pytania: „Który biegły ma rację?”. Dostaje konkretny problem wymagający odpowiedzi.

Dwie opinie nie tworzą dwóch prawd

Tworzą dwa sposoby interpretacji materiału.

Naszym zadaniem jest ustalić, dlaczego są różne i który z nich lepiej wytrzymuje konfrontację z dowodami.

Czasami okaże się, że pierwsza opinia jest mocniejsza. Czasami druga. A czasami dopiero analiza obu pokaże, że żaden z ekspertów nie dysponował informacją, która dzisiaj okazuje się kluczowa.

I właśnie wtedy sprzeczność przestaje być problemem samym w sobie. Staje się wskazówką, gdzie należy szukać dalej.

Powiązane materiały

Jeżeli ten temat dotyczy Twojej sytuacji, zobacz również:

KONIEC MATERIAŁU
Potrzebujesz przełożyć ten temat na konkretną sprawę?

Artykuł porządkuje zagadnienie. Zakres działań zawsze powinien wynikać z celu, dostępnych informacji i realnej sytuacji klienta.

Autor i odpowiedzialność za treść

Praktyka detektywistyczna zamiast anonimowego poradnika.

Materiały w Bazie Wiedzy DKDetektyw powstają na podstawie doświadczenia zawodowego, analizy źródeł i praktyki prowadzenia spraw. Przy zagadnieniach prawnych, proceduralnych i technicznych treść powinna być czytana w kontekście konkretnego stanu faktycznego.

DOŚWIADCZENIEod 2012 roku LICENCJA DETEKTYWA000 1961 WPIS DZIAŁALNOŚCIRD-113/2018 AUTOR4 książek