Opinia biegłego w sprawie karnej - kiedy warto ją zweryfikować?
Kiedy opinia biegłego wymaga ponownej analizy Sprawdź znaczenie materiału źródłowego, metodologii, zakresu pytań, sprzeczności i drugiej ekspertyzy.
W sprawie jest piętnaście tomów akt. Dziesiątki zeznań. Setki dokumentów. Fotografie. Nagrania. Protokoły.
A potem pojawia się trzydziestostronicowa opinia biegłego i nagle całe postępowanie zaczyna obracać się właśnie wokół niej.
To nie jest nic niezwykłego. Jeżeli rozstrzygnięcie problemu wymaga wiadomości specjalnych, Kodeks postępowania karnego przewiduje wykorzystanie opinii biegłego. Ekspert ma odpowiedzieć na pytania, których organ prowadzący sprawę nie może samodzielnie rozstrzygnąć wyłącznie na podstawie wiedzy ogólnej.
Dlatego opinia może mieć ogromne znaczenie. Ale właśnie z tego samego powodu czasami warto ją zweryfikować.
Nie dlatego, że jest niekorzystna. Nie dlatego, że chcemy znaleźć eksperta, który napisze coś innego. Tylko dlatego, że im ważniejsza jest opinia dla wyniku sprawy, tym dokładniej trzeba rozumieć, na czym została zbudowana.
Weryfikacja i podważanie opinii to nie to samo
Podważanie opinii zaczyna się w momencie, gdy mamy już konkretny zarzut: opinia jest niepełna, niejasna, sprzeczna albo oparta na błędnym materiale.
Weryfikacja zaczyna się wcześniej. Pytamy, czy istnieje w ogóle powód, aby tę opinię kwestionować.
Może się okazać, że po dokładnym przeanalizowaniu materiału opinia jest bardzo dobrze udokumentowana, logiczna i spójna. To wartościowy wynik. Nie każda opinia potrzebuje „kontr-opinii”. Czasami wystarczy zrozumieć jej metodę i ograniczenia.
Dlaczego sam tytuł „biegły” nie kończy oceny dowodu
Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że opinia biegłego - podobnie jak inne dowody - podlega ocenie. W orzecznictwie znaczenie przypisuje się m.in. temu, czy ekspert posiada niezbędne wiadomości specjalne, czy opinia jest logiczna, wewnętrznie niesprzeczna, pełna i jasna oraz czy nie pozostaje w sprzeczności z inną opinią.
To fundamentalna zasada.
Biegły nie jest osobą, której wnioski przyjmujemy wyłącznie na podstawie autorytetu. Ekspert ma pokazać drogę od materiału do wniosku. I właśnie tę drogę można analizować.
Najważniejsza jest nie ostatnia strona, lecz materiał wejściowy
Wiele osób czytających opinię zaczyna od końca: „Wnioski”. To zrozumiałe.
Ale profesjonalna weryfikacja powinna zaczynać się znacznie wcześniej. Od ustalenia, co biegły dostał do analizy.
Kodeks postępowania karnego reguluje udostępnianie ekspertowi dokumentów z akt, a przepisy przewidują także możliwość zmieniania zakresu ekspertyzy i stawiania pytań dodatkowych.
To niezwykle cenne z punktu widzenia audytu. Możemy bowiem ustalić, czy biegły miał przed sobą pełny materiał potrzebny do odpowiedzi.
Dobra opinia oparta na niepełnym materiale nadal może wymagać ponownej oceny
Wyobraźmy sobie rekonstrukcję wypadku. Ekspert otrzymuje fotografie, szkic, zeznania i pomiary. Na tej podstawie przygotowuje prawidłową analizę.
Kilka miesięcy później pojawia się monitoring pokazujący fragment zdarzenia.
Problem nie polega na błędzie eksperta. Zmieniły się dane.
To samo może dotyczyć medycyny sądowej, informatyki, finansów czy dokumentów. Dlatego bardzo ważne jest rozróżnienie pomiędzy opinią błędną a opinią, która po prostu powstała na podstawie wcześniejszego, uboższego materiału.
W drugim przypadku nie trzeba nikomu zarzucać pomyłki. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy nowa informacja wpływa na wcześniejsze wnioski.
Warto sprawdzić pytania postawione ekspertowi
To jeden z najbardziej praktycznych elementów całej analizy.
Biegły nie prowadzi własnego śledztwa. Odpowiada na zagadnienia określone w zakresie ekspertyzy.
Jeżeli pewnego pytania nie postawiono, ekspert może w ogóle nie zajmować się problemem, który później okaże się kluczowy.
Dlatego dobrze napisana opinia może być jednocześnie niewystarczająca dla całej sprawy, jeśli zakres zlecenia był zbyt wąski.
Warto więc czytać razem dwa dokumenty: postanowienie o powołaniu biegłego i gotową opinię. Dopiero wtedy widać, czy ekspert rzeczywiście odpowiedział na problem, który dzisiaj uważamy za najważniejszy.
„Czy mogło?” i „czy rzeczywiście?” to dwa inne pytania
Ten przykład pojawia się w wielu dziedzinach. Czy określone obrażenie mogło powstać podczas upadku Czy samochód mógł poruszać się z określoną prędkością Czy podpis mógł zostać wykonany przez konkretną osobę Czy dane mogły zostać zmodyfikowane w określony sposób
Odpowiedź dotycząca możliwości nie jest automatycznie odpowiedzią dotyczącą rzeczywistego przebiegu.
Dlatego trzeba zwracać uwagę na zakres wnioskowania biegłego. Czasami spór dotyczący opinii nie wynika z błędu eksperta. Wynika z tego, że odbiorca przypisał jego odpowiedzi większą pewność, niż rzeczywiście zawiera dokument.
Język prawdopodobieństwa ma znaczenie
„Z pewnością”. „Z dużym prawdopodobieństwem”. „Najbardziej prawdopodobne”. „Możliwe”. „Nie można wykluczyć”.
Te sformułowania nie znaczą tego samego. W późniejszych dokumentach procesowych łatwo jednak stracić tę różnicę.
Dlatego zawsze warto zestawić sposób, w jaki ekspert sformułował wnioski, ze sposobem, w jaki zostały wykorzystane przez organ.
Jeżeli biegły napisał „nie można wykluczyć”, a później ustalenie zaczyna funkcjonować jak „z całą pewnością”, mamy bardzo konkretny problem analityczny.
Kiedy opinia jest niepełna
Prawo daje tutaj bardzo konkretny punkt odniesienia.
Art. 201 k.p.k. przewiduje możliwość ponownego wezwania tych samych biegłych albo powołania innych, jeżeli opinia jest niepełna, niejasna albo występuje sprzeczność w samej opinii lub pomiędzy opiniami.
Sąd Najwyższy wyjaśniał, że opinia może być uznana za niepełną m.in. wtedy, gdy nie odpowiada na wszystkie pytania, na które biegły powinien odpowiedzieć w ramach swoich wiadomości specjalnych i udostępnionego materiału, pomija istotne okoliczności albo nie zawiera uzasadnienia ocen i poglądów.
Nie pytamy więc: „Czy opinia jest długa?”. Pytamy: „Czy odpowiada na wszystko, co było potrzebne do rozstrzygnięcia danego zagadnienia?”
Opinia może być obszerna i nadal niejasna
Sto stron nie gwarantuje jakości.
Jeżeli po przeczytaniu opinii nie sposób odtworzyć, jak biegły przeszedł od danych do wniosków, problem pozostaje.
Nie każdy czytelnik musi rozumieć wszystkie techniczne szczegóły. Powinno być jednak możliwe ustalenie logicznego związku pomiędzy wynikami badań i konkluzją.
Metoda może być równie ważna jak wynik
Ekspert dochodzi do wniosku określoną metodą. W niektórych dziedzinach będzie to badanie laboratoryjne. W innych model matematyczny, analiza dokumentów, badanie porównawcze, eksperyment albo ocena medyczna.
Weryfikując opinię, trzeba wiedzieć, czy zastosowana metoda rzeczywiście pozwala odpowiedzieć na postawione pytanie.
Nie chodzi o to, żeby detektyw albo prawnik sam oceniał skomplikowaną metodologię specjalistyczną. Chodzi o ustalenie, czy istnieje powód, aby metodę skonsultować z drugim specjalistą tej samej dziedziny.
Szczególnie warto weryfikować opinię, gdy cała sprawa zależy od jednego założenia
Czasami ekspercka analiza jest bardzo rozbudowana, ale w rzeczywistości jej końcowy wynik zależy od jednej przyjętej wartości: prędkości, czasu, masy, temperatury, godziny zdarzenia, pozycji osoby albo danych wprowadzonych do modelu.
Jeżeli to założenie jest błędne, cała reszta może być matematycznie poprawna, ale prowadzić do niewłaściwego rezultatu.
Dlatego podczas weryfikacji szukamy założeń krytycznych. Co musi być prawdą, aby wniosek eksperta był prawdziwy I czy materiał rzeczywiście potwierdza te założenia
Opinia powinna pozostawać w zgodzie z materiałem, z którego korzysta
Jeżeli biegły opiera swój wniosek na zeznaniu świadka, trzeba wiedzieć, czy ta relacja później się nie zmieniła. Jeżeli wykorzystuje określony dokument, trzeba sprawdzić, czy był kompletny. Jeżeli zakłada konkretną godzinę, trzeba zobaczyć, czy inny obiektywny materiał jej nie wyklucza.
To nie oznacza, że ekspert ma samodzielnie rozstrzygać wiarygodność wszystkich świadków. Chodzi o coś prostszego: czy dane, które potraktował jako wejściowe, nadal pozostają aktualne i zgodne z całością sprawy
Sprzeczność pomiędzy opiniami nie oznacza, że trzeba szukać trzeciej „do skutku”
Jeżeli dwóch ekspertów dochodzi do innych wniosków, naturalnym odruchem jest powołanie trzeciego. Ale istotniejsze jest najpierw ustalenie, dlaczego pierwsi dwaj się różnią.
Inny materiał Inna metoda Inne założenie Inny zakres pytania
Dopiero wtedy wiadomo, co naprawdę trzeba wyjaśnić.
Czasami drugi ekspert powinien najpierw nie widzieć pierwszej opinii
To ciekawy element polskiej procedury.
Aktualne przepisy art. 198 k.p.k. przewidują, że biegłemu powołanemu dlatego, że wcześniejsza opinia jest niepełna, niejasna lub występują określone sprzeczności, co do zasady przed wydaniem własnej opinii nie udostępnia się tej wcześniejszej opinii, z wyjątkami przewidzianymi w ustawie.
Idea jest interesująca także z punktu widzenia niezależnego audytu. Czasami warto najpierw zadać drugiemu ekspertowi problem, a nie podsunąć mu gotowy sposób myślenia poprzednika.
Dzięki temu można sprawdzić, czy niezależnie dochodzi do podobnego rezultatu.
Weryfikacja opinii medycyny sądowej
Tutaj szczególnie ważny jest materiał źródłowy: protokół sekcji, fotografie, histopatologia, toksykologia, dokumentacja medyczna i miejsce znalezienia ciała.
Katedra Medycyny Sądowej UJ CM wskazuje, że opinie sądowo-lekarskie mogą być sporządzane również na podstawie zgromadzonej dokumentacji medycznej i materiału zawartego w aktach, gdy charakter zagadnienia pozwala na taką ocenę.
To pokazuje, że w określonych przypadkach możliwa jest ponowna ekspercka analiza zachowanej dokumentacji nawet wtedy, gdy badane zdarzenie miało miejsce wiele lat temu.
Weryfikacja opinii nie musi oznaczać konfliktu z biegłym
Drugi ekspert może potwierdzić pierwszą opinię. Może powiedzieć: „Wnioski są prawidłowe”, „materiał jest wystarczający”, „nie widzę podstaw do innej interpretacji”.
To również jest bardzo wartościowa odpowiedź.
Właśnie dlatego określenie „weryfikacja” jest często lepsze niż „podważanie”. Nie zaczynamy od założenia, że ktoś popełnił błąd. Zaczynamy od sprawdzenia, czy w najważniejszym dla sprawy miejscu wszystko rzeczywiście się zgadza.
Kiedy warto zlecić ponowną weryfikację
Najbardziej wtedy, gdy jedna opinia praktycznie przesądziła o sposobie zakończenia lub prowadzenia postępowania, gdy pojawił się nowy materiał, którego ekspert nie znał, gdy wnioski opinii są trudne do pogodzenia z innym obiektywnym dowodem, gdy nie wiadomo, w jaki sposób ekspert doszedł do końcowej odpowiedzi, albo gdy zakres zadanych pytań był węższy niż problem wymagający dzisiaj wyjaśnienia.
Nie trzeba tworzyć listy kilkunastu „błędów”. Wystarczy jeden istotny, konkretny problem.
Jak analizować opinię bez zastępowania eksperta
Detektyw może rozłożyć opinię na strukturę, ustalić, z jakich materiałów korzystano, porównać daty, zestawić wnioski z zeznaniami, znaleźć sprzeczność, zauważyć, że ekspert nie znał konkretnego dokumentu, oraz sprawdzić, czy późniejsze ustalenia zmieniają jego założenia.
Natomiast pytanie, czy zastosowana metoda medyczna, techniczna albo laboratoryjna jest prawidłowa, powinno trafić do specjalisty właściwej dziedziny.
I to właśnie jest profesjonalny model. Detektyw nie udaje biegłego. Detektyw znajduje pytanie, które trzeba biegłemu zadać.
W DKDetektyw opinia nie jest analizowana osobno od całej sprawy
Jeżeli ekspert twierdzi, że zdarzenie miało określony przebieg, sprawdzamy jego zgodność z chronologią. Jeżeli biegły medycyny sądowej opisuje mechanizm urazu, zestawiamy go z miejscem. Jeżeli specjalista od rekonstrukcji przyjmuje określoną pozycję samochodu, patrzymy, skąd ta pozycja wynika. Jeżeli ekspertyza cyfrowa wskazuje określoną aktywność, sprawdzamy, jak pasuje ona do zachowania ludzi.
W ten sposób opinia przestaje być osobnym dokumentem. Staje się jednym z elementów układanki.
Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Czy biegły się pomylił?”. Najpierw trzeba ustalić, co wiedział, co dostał, o co został zapytany, jaką zastosował metodę, jak doszedł do wniosku i czy jego założenia nadal są aktualne.
Jeżeli wszystko się zgadza, opinia staje się mocniejsza. Jeżeli nie - wiemy dokładnie, gdzie należy skierować dalszą analizę.
Profesjonalna weryfikacja opinii biegłego nie polega na szukaniu kogoś, kto powie coś innego. Polega na sprawdzeniu, czy jeden z najważniejszych dowodów w sprawie rzeczywiście wytrzymuje ponowną analizę.
Powiązane materiały
Jeżeli ten temat dotyczy Twojej sytuacji, zobacz również:
Artykuł porządkuje zagadnienie. Zakres działań zawsze powinien wynikać z celu, dostępnych informacji i realnej sytuacji klienta.