Jak rozpoznać ryzyko utraty, zanieczyszczenia lub błędnej interpretacji dowodu?
Jak rozpoznać, że dowód mógł zostać utracony, zanieczyszczony albo błędnie zinterpretowany Sprawdź źródło, integralność i pełny kontekst.
Klient otrzymuje nagranie.
Widać na nim osobę wychodzącą z budynku kilka minut po zdarzeniu.
Plik zostaje przesłany przez komunikator do trzech członków rodziny. Jedna osoba rozjaśnia obraz. Druga przycina początek. Trzecia dodaje strzałkę wskazującą twarz.
Po tygodniu nikt nie wie, kto posiadał oryginał, czy nagranie było dłuższe, czy przesłana kopia została skompresowana, czy czas w nazwie pliku pochodził z urządzenia i czy osoba wskazana strzałką rzeczywiście jest człowiekiem widocznym na obrazie.
Treść nadal istnieje.
Jej wartość i możliwość rzetelnej oceny mogą być jednak znacznie mniejsze.
Dowód można utracić nie tylko przez jego fizyczne zniszczenie.
Można go również osłabić poprzez zmianę, brak pochodzenia, przerwanie ciągłości, sugestywny opis albo przypisanie mu znaczenia, którego rzeczywiście nie posiada.
Kodeks postępowania karnego pozwala odczytywać na rozprawie między innymi określone dokumenty urzędowe, opinie, zawiadomienia oraz dokumenty prywatne powstałe poza postępowaniem, w tym oświadczenia, publikacje, listy i notatki. Sama możliwość przedstawienia dokumentu nie przesądza jednak, że jego treść będzie uznana za wiarygodną albo że potwierdzi wskazywany fakt.
Trzy odrębne zagrożenia
Utrata oznacza, że materiał przestaje istnieć albo nie można do niego dotrzeć.
Zanieczyszczenie oznacza, że został zmieniony, uzupełniony lub przemieszany z innymi informacjami w sposób utrudniający ocenę.
Błędna interpretacja oznacza, że materiał istnieje w prawidłowej postaci, ale przypisano mu wniosek wykraczający poza jego rzeczywistą treść.
Każdy rodzaj zagrożenia wymaga innej reakcji.
Utrata przez upływ czasu
Najbardziej oczywistym przykładem jest monitoring.
Zapis może zostać automatycznie nadpisany po kilku dniach.
Podobnie mogą zniknąć relacje internetowe, ogłoszenia, usunięte konta, dane urządzeń, tymczasowe pliki, wiadomości ustawione jako znikające i ślady na miejscu narażonym na pogodę albo ruch ludzi.
Najważniejsza jest szybka identyfikacja źródeł.
Nie zawsze trzeba od razu posiadać cały materiał.
Czasami pierwszym działaniem jest precyzyjna prośba do administratora albo organu o jego zachowanie.
Taka prośba nie daje automatycznego prawa do otrzymania prywatnego nagrania. Może jednak zapobiec jego rutynowemu usunięciu przed podjęciem właściwej czynności.
Utrata przez nadmierne zabezpieczanie
Klient chce uratować dane z telefonu i zaczyna instalować kilka programów.
Uruchamia urządzenie wielokrotnie, aktualizuje system, przenosi pliki i usuwa część treści, aby zwolnić pamięć.
W efekcie może zmienić informacje, które chciał zachować.
Jeżeli urządzenie może zawierać istotny materiał, nie należy eksperymentować z przypadkowymi narzędziami.
W zależności od sytuacji właściwe będzie przekazanie informacji Policji, pełnomocnikowi albo specjaliście zajmującemu się zabezpieczaniem danych.
Prywatny detektyw nie powinien włamywać się do cudzego urządzenia ani obchodzić zabezpieczeń.
Zanieczyszczenie relacji świadka
Świadka można zanieczyścić równie łatwo jak plik.
Rodzina pokazuje mu zdjęcie podejrzanego i pyta:
To ten człowiek, prawda
Później świadek przestaje pamiętać, czy rozpoznał osobę podczas zdarzenia, czy dopiero na okazanej fotografii.
Podobny problem powstaje, gdy świadkowie wspólnie omawiają przebieg.
Każdy zaczyna uzupełniać własne wspomnienie szczegółami pochodzącymi od pozostałych.
Dlatego pierwsze rozmowy powinny odbywać się oddzielnie, bez ujawniania gotowej wersji.
Pytanie:
Co Pan zapamiętał
jest bezpieczniejsze niż:
Czy widział Pan, jak oskarżony chował nóż
Drugie pytanie przekazuje świadkowi treść, której mógł wcześniej nie znać.
Zanieczyszczenie miejsca
Po zdarzeniu ludzie wchodzą do pomieszczenia, dotykają przedmiotów, otwierają drzwi, przestawiają meble i sprzątają.
Każde działanie może zmienić pierwotny stan.
W przypadku podejrzenia poważnego przestępstwa należy ograniczyć dostęp i powiadomić Policję.
Detektyw nie powinien samodzielnie prowadzić oględzin zastępujących czynności procesowe.
Może natomiast udokumentować, kto wszedł na miejsce po zdarzeniu, co przesunięto, kiedy rozpoczęto sprzątanie, które obszary pozostały nienaruszone i jakie osoby posiadały dostęp.
Informacja o zmianach pomaga później zrozumieć, dlaczego określone ślady mogą nie odpowiadać stanowi pierwotnemu.
Zanieczyszczenie dokumentu
Dokument może zostać zmieniony nawet bez złej intencji.
Klient zapisuje plik pod nową nazwą, dodaje komentarze albo łączy kilka wiadomości w jeden dokument.
Później nie wiadomo, gdzie kończy się źródło, a zaczyna opracowanie.
Najlepszym rozwiązaniem jest rozdzielenie oryginału, który pozostaje niezmieniony, kopii roboczej używanej do analizy oraz materiału prezentacyjnego, w którym można dodać opisy, zaznaczenia i powiększenia.
Każda zmiana w kopii powinna być opisana.
Nie należy usuwać niewygodnego fragmentu tylko dlatego, że utrudnia narrację klienta.
Błędna interpretacja czasu
Kamera pokazuje osobę o 21:14.
Połączenie telefoniczne zapisano o 21:10.
Klient stwierdza:
Cztery minuty wcześniej rozmawiał przez telefon.
Może to być prawdą.
Może też wynikać z różnicy pomiędzy zegarami.
Przed połączeniem danych trzeba ustalić strefę czasową, poprawność zegara, przesunięcie systemu, moment zapisu i możliwość opóźnionego zaksięgowania zdarzenia.
Dokładna godzina na ekranie nie zawsze oznacza dokładny czas rzeczywisty.
Błędna interpretacja lokalizacji
Telefon pojawia się w określonym obszarze.
Nie oznacza to automatycznie, że właściciel znajdował się w konkretnym mieszkaniu.
Urządzenie mogło pozostawać w samochodzie, być używane przez inną osobę albo łączyć się z infrastrukturą obejmującą większy teren.
Podobnie połączenie z domową siecią nie dowodzi, że człowiek przebywał w domu.
Materiał pokazuje zachowanie urządzenia.
Połączenie go z osobą wymaga dodatkowych podstaw.
Błędna interpretacja fotografii
Fotografia może przedstawiać przedmiot po zdarzeniu, wcześniejsze uszkodzenie, podobną osobę, inną lokalizację, inscenizację albo fragment większej całości.
Data publikacji nie musi być datą wykonania.
Nazwa pliku może zostać zmieniona.
Metadane mogą zniknąć podczas przesyłania.
Nie oznacza to automatycznie, że fotografia jest fałszywa.
Oznacza, że trzeba ustalić jej pochodzenie, autora, urządzenie i historię przekazania.
Błędna interpretacja zachowania
Osoba usuwa wiadomości po zdarzeniu.
Klient mówi:
Zacierała ślady.
Możliwe.
Mogła również usuwać prywatną rozmowę, zwalniać pamięć, działać pod wpływem emocji albo stosować zwykły sposób korzystania z telefonu.
Zachowanie może być sygnałem wymagającym sprawdzenia.
Nie powinno być natychmiast przedstawiane jako dowód zamiaru.
Rejestr dowodu
Każdy ważny materiał powinien posiadać prostą kartę.
|
Element |
Informacja |
|
źródło |
od kogo i skąd otrzymano materiał |
|
data |
kiedy go otrzymano |
|
postać |
plik, wydruk, urządzenie, fotografia |
|
oryginał |
gdzie się znajduje |
|
kopie |
kto je posiada |
|
zmiany |
co wykonano na kopii |
|
ograniczenia |
czego materiał nie pokazuje |
|
znaczenie |
jaki fakt może wspierać |
Rejestr nie zapewnia automatycznie wartości procesowej.
Pozwala jednak uniknąć sytuacji, w której po kilku miesiącach nikt nie potrafi wyjaśnić pochodzenia kluczowego materiału.
Przykład modelowy: nagranie skrócone o najważniejszą minutę
Pokrzywdzony otrzymał nagranie pokazujące mężczyznę wybiegającego z budynku.
Plik rozpoczynał się kilka sekund przed wyjściem i kończył chwilę później.
Rodzina uznała, że przedstawia sprawcę.
Po odnalezieniu administratora ustalono, że pierwotny zapis obejmował znacznie dłuższy przedział.
W pełnej wersji ta sama osoba wchodziła do budynku kilkadziesiąt minut wcześniej jako pracownik dostawcy. Po zdarzeniu wybiegała, ponieważ usłyszała alarm.
Nie oznaczało to, że na pewno nie miała związku ze zdarzeniem.
Zmieniało jednak znaczenie krótkiego fragmentu.
Dodatkowo czas kamery był przesunięty o siedem minut, czego nie uwzględniono w pierwszej chronologii.
Uczciwy wniosek brzmiał:
Skrócony plik przedstawiał osobę opuszczającą budynek po uruchomieniu alarmu, lecz nie pokazywał wcześniejszego legalnego wejścia w charakterze pracownika dostawcy. Pełny zapis i korekta czasu zmieniły pierwotną interpretację. Materiał nadal wymagał zestawienia z zakresem dostępu i zachowaniem osoby wewnątrz obiektu.
Przykład ma charakter modelowy.
Komentarz Dawida Kuciela
Dowód można zniszczyć bez wyrzucania go do kosza.
Wystarczy przyciąć kontekst, podpowiedzieć świadkowi odpowiedź, pomieszać zegary albo zamienić aktywność telefonu w pewną obecność człowieka.
Dlatego przy każdym materiale zapisuję nie tylko, co pokazuje. Równie ważne jest: skąd pochodzi, kto go dotykał, co w nim zmieniono i czego na jego podstawie nie wolno jeszcze stwierdzić.
Powiązane materiały
Jeżeli ten temat dotyczy Twojej sytuacji, zobacz również:
Artykuł porządkuje zagadnienie. Zakres działań zawsze powinien wynikać z celu, dostępnych informacji i realnej sytuacji klienta.