Czym jest stalking?
Stalking nie zawsze wygląda tak, jak pokazują go filmy. Stalker nie musi codziennie stać pod domem. Nie musi wysyłać gróźb. Nie musi nawet bezpośrednio kontaktować się z osobą, którą nęka. Czasami zaczyna się znacznie...
Stalking nie zawsze wygląda tak, jak pokazują go filmy.
Stalker nie musi codziennie stać pod domem. Nie musi wysyłać gróźb. Nie musi nawet bezpośrednio kontaktować się z osobą, którą nęka.
Czasami zaczyna się znacznie mniej spektakularnie.
Jedna wiadomość.
Potem kolejna.
Telefon wieczorem.
Nowe konto po zablokowaniu poprzedniego.
„Przypadkowe” spotkanie pod pracą.
Kontakt z przyjacielem.
Pytania kierowane do rodziny.
Samochód, który kolejny raz pojawia się w tej samej okolicy.
Informacja świadcząca o tym, że ktoś wie, gdzie byłeś, mimo że mu tego nie powiedziałeś.
Każde z tych zdarzeń rozpatrywane osobno może wydawać się nieistotne.
Stalking bardzo często widać dopiero wtedy, kiedy połączymy kolejne zachowania w jeden powtarzający się schemat.
Dlatego jednym z najważniejszych pytań nie jest:
„Czy dostałem niepokojącą wiadomość?”
ale:
„Co dzieje się od kilku tygodni albo miesięcy i czy ta osoba mimo mojej reakcji nadal ingeruje w moje życie?”
Czym jest stalking według polskiego prawa?
W polskim prawie stalking określany jest jako uporczywe nękanie.
Podstawą prawną jest art. 190a Kodeksu karnego.
Aktualny tekst ustawy można sprawdzić w oficjalnym systemie ELI:
Zgodnie z art. 190a § 1 odpowiedzialności karnej podlega osoba, która przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej:
wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia
albo
istotnie narusza jej prywatność.
Za czyn określony w tym przepisie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
To bardzo ważna definicja, ponieważ stalking nie oznacza wyłącznie strachu o własne życie.
Przepis obejmuje również zachowania powodujące udręczenie, poniżenie albo istotną ingerencję w prywatność.
Co oznacza „uporczywe nękanie”?
To jeden z najważniejszych elementów całej definicji.
Nie każda niechciana wiadomość jest stalkingiem.
Nie każdy konflikt jest stalkingiem.
Nie każde pojawienie się byłego partnera pod domem będzie automatycznie przestępstwem z art. 190a.
Znaczenie ma całość zachowania.
Przy ocenie uporczywości mogą mieć znaczenie między innymi:
czas trwania,
częstotliwość,
intensywność,
powtarzalność,
sposób działania,
kontynuowanie zachowania mimo reakcji pokrzywdzonego,
obchodzenie kolejnych prób zerwania kontaktu.
Prawo nie mówi natomiast:
„10 wiadomości to jeszcze nie stalking, a 11 już tak”.
Nie istnieje ustawowa minimalna liczba telefonów, wiadomości, dni czy incydentów.
Każda sytuacja wymaga oceny całego kontekstu.
Stalking nie musi zawierać groźby
To jeden z najczęstszych mitów.
Ofiara mówi:
„On mi przecież nigdy nie zagroził. Tylko cały czas mnie obserwuje.”
Brak bezpośredniej groźby nie wyklucza stalkingu.
Wyobraź sobie osobę, która:
codziennie stoi w pobliżu Twojego domu,
pojawia się pod pracą,
jedzie za Tobą samochodem,
wysyła wiadomości pokazujące, że wie, gdzie jesteś,
próbuje kontaktować się z Twoją rodziną,
zakłada kolejne konta po blokowaniu poprzednich.
Nie musi napisać:
„Zrobię Ci krzywdę”.
Sam powtarzający się sposób zachowania może doprowadzić do sytuacji, w której zaczynasz zmieniać swoje życie.
I właśnie to może mieć ogromne znaczenie.
Stalking nie oznacza tylko poczucia zagrożenia
Aktualne brzmienie art. 190a jest szersze.
Przepis wymienia:
poczucie zagrożenia,
poczucie poniżenia,
poczucie udręczenia
oraz
istotne naruszenie prywatności.
Dlatego osoba pokrzywdzona nie musi koniecznie twierdzić:
„Bałem się, że mnie zabije”.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której sprawca nie grozi przemocą, ale przez kilka miesięcy:
wysyła dziesiątki wiadomości dziennie,
kontaktuje się ze współpracownikami,
publikuje informacje dotyczące życia prywatnego,
obserwuje miejsce zamieszkania,
pojawia się w miejscach, w których przebywa pokrzywdzony.
Taki sposób działania może ingerować w życie człowieka w bardzo poważnym stopniu nawet bez wypowiedzenia jednej bezpośredniej groźby.
Czym stalking różni się od zwykłego konfliktu?
To bardzo ważne rozróżnienie.
Dwie osoby mogą być skonfliktowane.
Mogą wymieniać nieprzyjemne wiadomości.
Mogą pozostawać w sporze sądowym.
Mogą publicznie krytykować swoje zachowania.
Nie oznacza to automatycznie stalkingu.
W przypadku art. 190a znaczenie ma uporczywe nękanie i wynikające z niego ustawowo określone konsekwencje.
Dlatego zawsze trzeba analizować między innymi:
czy kontakt jest jednostronny,
czy druga osoba wyraźnie nie chce go kontynuować,
czy sprawca próbuje omijać blokady,
czy zachowanie trwa mimo prób jego zakończenia,
czy obejmuje różne kanały,
czy przenosi się do życia prywatnego,
czy powoduje zmianę codziennego funkcjonowania pokrzywdzonego.
Konflikt jest sporem pomiędzy ludźmi.
Stalking może być sytuacją, w której jedna osoba nie pozwala drugiej zakończyć kontaktu i systematycznie ingeruje w jej życie.
Jak może wyglądać stalking?
Nie istnieje zamknięty katalog zachowań stalkera.
Stalking może polegać na bardzo różnych działaniach.
Przykładem może być:
-
wielokrotne telefonowanie,
-
wysyłanie dużej liczby wiadomości,
-
kontaktowanie się z kolejnych numerów po zablokowaniu poprzednich,
-
zakładanie nowych kont w mediach społecznościowych,
-
śledzenie,
-
obserwowanie miejsca zamieszkania lub pracy,
-
pojawianie się w miejscach, w których przebywa pokrzywdzony,
-
wysyłanie listów i przesyłek,
-
kontaktowanie się z rodziną lub znajomymi,
-
rozpowszechnianie informacji dotyczących życia prywatnego,
-
podejmowanie prób uzyskiwania informacji o miejscu pobytu,
-
powtarzające się niechciane wizyty,
-
działania prowadzone za pośrednictwem internetu.
Sąd Najwyższy rozpoznawał sprawy, w których zachowania kwalifikowane jako stalking obejmowały między innymi liczne wiadomości, telefony, śledzenie, pojawianie się w miejscu zamieszkania i pracy oraz kontaktowanie się za pośrednictwem innych osób.
Nie oznacza to oczywiście, że każde z tych zachowań samo w sobie jest przestępstwem.
Znaczenie ma ich całościowy charakter.
Czy obserwowanie kogoś może być stalkingiem?
Może być jednym z elementów nękania.
Wyobraźmy sobie, że ktoś pojawia się raz w tej samej restauracji.
To może być przypadek.
Drugi raz?
Nadal możliwy.
Ale jeżeli ta sama osoba:
pojawia się pod domem,
następnego dnia pod miejscem pracy,
jedzie za pokrzywdzonym,
pojawia się wieczorem w miejscu, o którym wcześniej nie mogła wiedzieć,
a sytuacja powtarza się przez kolejne dni —
ocena zaczyna wyglądać inaczej.
Istotna jest zatem nie sama obecność osoby w miejscu publicznym, ale cały wzorzec zachowania.
W jednej ze spraw rozpoznawanych przez Sąd Najwyższy wśród działań przypisanych sprawcy znajdowało się m.in. śledzenie pokrzywdzonej i pojawianie się w jej miejscu zamieszkania oraz pracy.
Stalking po rozstaniu
To jeden z najbardziej charakterystycznych scenariuszy.
Jedna osoba uznaje, że związek się skończył.
Druga tego nie akceptuje.
Na początku pojawiają się wiadomości:
„Porozmawiajmy.”
Potem:
„Dlaczego mnie ignorujesz?”
Następnie kolejne telefony.
Nowe profile.
Kontakt z przyjaciółmi.
Przyjazd pod dom.
Próba dowiedzenia się, czy pojawił się nowy partner.
Obserwowanie mediów społecznościowych.
„Przypadkowe” pojawianie się w tych samych miejscach.
Oczywiście nie każda próba rozmowy po rozstaniu jest stalkingiem.
Rozstanie nie oznacza automatycznie, że druga osoba po jednej wiadomości popełnia przestępstwo.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zachowanie przybiera uporczywy, niechciany charakter i zaczyna wpływać na prywatność lub funkcjonowanie drugiej osoby.
Czy trzeba powiedzieć byłemu partnerowi: „nie kontaktuj się ze mną”?
Nie jest to ustawowy warunek odpowiedzialności za stalking.
Art. 190a nie wymaga, aby pokrzywdzony wcześniej wysłał określoną wiadomość albo trzykrotnie poprosił o zaprzestanie kontaktu.
Jeżeli jednak sytuacja pozwala na bezpieczne przekazanie jednoznacznego komunikatu:
„Nie życzę sobie dalszego kontaktu”
może mieć on później istotne znaczenie dowodowe.
Jeżeli sprawca po jego otrzymaniu nadal:
dzwoni,
pisze,
zakłada nowe konta,
kontaktuje się przez rodzinę,
pojawia się fizycznie,
trudniej argumentować, że nie wiedział, iż jego zachowanie jest niechciane.
Nie należy jednak prowadzić ze stalkerem długich rozmów wyłącznie po to, żeby tworzyć dowody.
Cyberstalking – stalking w internecie
Współczesny stalker wcale nie musi opuszczać mieszkania.
Telefon i internet pozwalają ingerować w życie drugiej osoby praktycznie przez całą dobę.
Cyberstalking może obejmować między innymi:
wielokrotne wiadomości,
tworzenie kolejnych profili,
publiczne komentowanie aktywności pokrzywdzonego,
kontaktowanie się z jego znajomymi,
rozpowszechnianie informacji,
publikowanie materiałów dotyczących życia prywatnego,
próby śledzenia aktywności internetowej,
podszywanie się pod inną osobę.
Internet nie tworzy więc „łagodniejszej wersji” stalkingu.
Dla pokrzywdzonego sytuacja może być szczególnie obciążająca właśnie dlatego, że sprawca może docierać do niego 24 godziny na dobę.
Podszywanie się pod inną osobę
Art. 190a obejmuje również odrębny typ zachowania związany z podszywaniem się.
Zgodnie z § 2 odpowiedzialności podlega osoba, która podszywając się pod inną osobę wykorzystuje jej wizerunek, dane osobowe albo inne dane pozwalające na publiczną identyfikację, przez co wyrządza jej szkodę majątkową lub osobistą.
Może chodzić przykładowo o tworzenie fałszywych kont lub posługiwanie się cudzą tożsamością w sposób powodujący szkodę.
Nie należy jednak automatycznie każdego fałszywego profilu kwalifikować jako przestępstwa z tego artykułu.
Także tutaj trzeba zbadać konkretne okoliczności.
Stalking przez osoby trzecie
Czasami osoba nękająca nie kontaktuje się już bezpośrednio z pokrzywdzonym.
Zaczyna działać przez otoczenie.
Pisze do przyjaciela.
Dzwoni do rodziców.
Kontaktuje się z pracodawcą.
Wypytuje znajomych.
Próbuje przesyłać wiadomości za ich pośrednictwem.
To szczególnie istotne, gdy wcześniej została zablokowana.
W jednej ze spraw analizowanych przez Sąd Najwyższy działania sprawcy obejmowały wiadomości wysyłane nie tylko bezpośrednio, lecz także za pośrednictwem matki oraz przyjaciółki pokrzywdzonej.
Zmiana kanału komunikacji nie musi więc oznaczać końca nękania.
Może być wręcz sposobem na obejście granicy postawionej przez pokrzywdzonego.
Czy wysyłanie prezentów może być stalkingiem?
Sam bukiet kwiatów oczywiście nie jest stalkingiem.
Ale wyobraźmy sobie inną sytuację.
Osoba wielokrotnie informuje byłego partnera, że nie chce żadnego kontaktu.
Blokuje numer.
Blokuje profile.
Mimo tego co kilka dni pod dom lub do pracy przychodzą:
kwiaty,
listy,
prezenty,
przesyłki.
Następnie pojawiają się wiadomości z nowych kont:
„Wiem, że dostałaś prezent.”
Wtedy nie oceniamy już pojedynczego bukietu.
Oceniamy cały ciąg zachowań.
To jedna z podstawowych zasad rozumienia stalkingu.
Czy stalker musi znać swoją ofiarę?
Nie.
Sprawcą może być:
były partner,
znajomy,
sąsiad,
współpracownik,
klient,
kontrahent,
osoba poznana przez internet,
ale również ktoś, z kim wcześniej nie istniała bliższa relacja.
Dlatego błędem jest traktowanie stalkingu wyłącznie jako problemu pojawiającego się po rozstaniu.
Stalking w pracy i biznesie
Uporczywe nękanie może dotyczyć również przedsiębiorców i osób zajmujących eksponowane stanowiska.
Konflikt z:
byłym pracownikiem,
kontrahentem,
klientem,
wspólnikiem,
konkurentem
może z czasem przenieść się z poziomu zawodowego do prywatnego.
Pojawiają się wiadomości kierowane do członków rodziny.
Telefony o różnych porach.
Obserwowanie miejsca zamieszkania.
Publikowanie prywatnych informacji.
Kontaktowanie się z klientami.
Pojawianie się przed siedzibą firmy.
Wtedy problem przestaje być wyłącznie konfliktem gospodarczym.
Trzeba zacząć analizować również bezpieczeństwo konkretnej osoby.
Stalking a media społecznościowe
Samo oglądanie publicznego profilu nie oznacza automatycznie stalkingu.
Problem może pojawić się wtedy, kiedy działania w internecie stają się częścią szerszego nękania.
Przykładowo:
po każdej blokadzie powstaje nowe konto,
pod każdym zdjęciem pojawiają się komentarze,
sprawca kontaktuje się z osobami obserwującymi profil,
publikuje informacje o pokrzywdzonym,
przesyła mu informacje pokazujące, że monitoruje jego aktywność.
Znów najważniejszy jest:
schemat, częstotliwość, uporczywość i kontekst.
Stalking może eskalować
Jednym z największych błędów jest patrzenie wyłącznie na pojedynczy incydent.
W niektórych sprawach zachowanie ewoluuje.
Najpierw są wiadomości.
Potem telefony.
Następnie nowe profile.
Później kontakt z rodziną.
Pojawienie się pod domem.
Obserwowanie.
Groźby.
Nie oznacza to, że każda sprawa stalkingu będzie przebiegała w ten sposób.
Ale właśnie dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na to:
co dzieje się dzisiaj,
ale również:
czy zachowanie staje się bardziej intensywne niż miesiąc temu.
Jeżeli tak, oprócz kwestii dowodowej trzeba zacząć myśleć o ocenie zagrożenia.
Dlaczego stalking tak trudno rozpoznać na początku?
Bo pojedyncze zachowania często mają pozornie niewinne wyjaśnienie.
„Chciałem tylko porozmawiać.”
„Przypadkiem tam byłem.”
„Chciałem tylko wiedzieć, czy wszystko w porządku.”
„Napisałem tylko kilka wiadomości.”
„Kwiaty nie są przecież przestępstwem.”
Każde z tych zdań może brzmieć racjonalnie, jeżeli analizuje się jedno wydarzenie.
Dlatego przy stalkingu tak ważne jest spojrzenie na całą historię.
Jeżeli „przypadek” powtarza się kilkanaście razy, przestaje wyglądać jak przypadek.
Kiedy uporczywy kontakt zaczyna być problemem?
Nie ma jednej magicznej granicy.
Sygnałem ostrzegawczym powinno być jednak szczególnie:
kontynuowanie kontaktu mimo jasnego braku zainteresowania,
przenoszenie kontaktu na kolejne kanały po blokadzie,
ingerowanie w otoczenie pokrzywdzonego,
pojawianie się fizycznie bez zaproszenia,
monitorowanie miejsca pobytu,
rozpowszechnianie prywatnych informacji,
eskalacja częstotliwości lub intensywności zachowania.
Jeżeli zaczynasz zmieniać swoje codzienne życie z powodu zachowania konkretnej osoby, warto potraktować sytuację poważnie.
„Może przesadzam” – bardzo niebezpieczne pytanie
Osoby doświadczające nękania często przez długi czas same próbują racjonalizować zachowanie sprawcy.
„Może naprawdę przypadkiem tu był.”
„Może jestem przewrażliwiona.”
„To tylko wiadomości.”
„Przecież jeszcze nic mi nie zrobił.”
Nie chodzi o to, żeby każde dziwne zachowanie natychmiast nazywać stalkingiem.
Chodzi o to, żeby nie ignorować powtarzającego się wzorca tylko dlatego, że żaden pojedynczy incydent nie wygląda dramatycznie.
Można zacząć dokumentować sytuację, zanim ktokolwiek będzie w stanie odpowiedzieć, czy doszło do przestępstwa.
Co robić, gdy podejrzewasz stalking?
Pierwszym krokiem nie powinno być prowadzenie prywatnej wojny ze sprawcą.
Zacznij od faktów.
Zachowuj wiadomości.
Nie usuwaj historii połączeń.
Zapisuj daty i godziny zdarzeń.
Zabezpieczaj fotografie i nagrania.
Zapisuj dane świadków.
Zachowuj przesyłki.
Twórz chronologię.
Jeżeli zachowanie jest niepokojące albo eskaluje, nie czekaj na „idealny zestaw dowodów” przed zgłoszeniem sytuacji Policji lub prokuraturze.
Oficjalne informacje dotyczące zgłoszenia przestępstwa znajdują się tutaj:
Jak zgłosić przestępstwo – gov.pl
Stalking jest ścigany na wniosek
Przestępstwa z art. 190a § 1 i § 2 są co do zasady ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
Dlatego przy zgłoszeniu należy pamiętać nie tylko o opisaniu zdarzeń, ale również o wyrażeniu woli ścigania sprawcy.
Po złożeniu odpowiedniego wniosku dalsze postępowanie prowadzone jest przez właściwe organy według zasad postępowania karnego.
Ile grozi za stalking?
Za podstawową postać uporczywego nękania z art. 190a § 1 Kodeksu karnego grozi obecnie:
od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Takie samo zagrożenie przewidziano dla czynu określonego w § 2 dotyczącego podszywania się pod inną osobę.
Jeżeli następstwem zachowania określonego w § 1 lub § 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, art. 190a § 3 przewiduje karę:
od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
To pokazuje również, że ustawodawca traktuje stalking jako poważne przestępstwo, a nie zwykły „konflikt między ludźmi”.
Stalking a groźby karalne
Stalking i groźba karalna to nie to samo.
Groźby są odrębnie uregulowane w art. 190 Kodeksu karnego.
Możliwa jest więc sytuacja, w której zachowanie sprawcy ma charakter uporczywego nękania, choć nigdy nie padła bezpośrednia groźba.
Może również dojść do sytuacji, w której oprócz stalkingu sprawca dopuszcza się innych czynów.
Dlatego całej sprawy nie należy sprowadzać wyłącznie do jednego artykułu Kodeksu karnego.
Znaczenie ma rzeczywisty przebieg zdarzeń.
Jak prywatny detektyw może pomóc w sprawie stalkingu?
W sprawach stalkingu prywatny detektyw nie powinien zaczynać od obietnicy:
„Złapiemy stalkera.”
Najpierw trzeba ustalić:
co się dzieje,
od kiedy,
jak często,
jakimi kanałami,
czy sprawca jest znany,
które informacje są pewne,
a które wynikają wyłącznie z podejrzeń.
Dopiero wtedy można określić zakres potrzebnych działań.
W zależności od sprawy może on obejmować:
analizę dotychczasowych materiałów,
budowę chronologii,
OSINT,
weryfikację określonych informacji,
ustalenia dotyczące osoby,
dokumentowanie konkretnych zdarzeń,
legalną obserwację,
identyfikację powtarzających się schematów,
ustalenie potencjalnych świadków.
Nie każda sprawa wymaga wszystkich tych działań.
Czasami najważniejsze informacje już znajdują się w telefonie klienta.
Problemem jest to, że nikt jeszcze nie ułożył ich w jedną spójną historię.
Gdy nie wiadomo, kto jest stalkerem
To szczególnie trudne sprawy.
Pojawiają się anonimowe wiadomości.
Fałszywe profile.
Nieznane numery.
Przesyłki.
Anonimowe publikacje.
Klient często ma już podejrzanego:
„To na pewno mój były partner.”
Ale podejrzenie to nie ustalenie.
Profesjonalna analiza powinna więc zaczynać się od pytania:
Co rzeczywiście łączy te działania z konkretną osobą?
Można analizować:
powtarzające się informacje,
sposób komunikacji,
czas aktywności,
powiązania pomiędzy profilami,
publicznie dostępne dane,
chronologię,
zdarzenia w świecie rzeczywistym.
Nie wolno jednak dopasowywać każdego śladu do osoby tylko dlatego, że klient jest przekonany o jej winie.
Detektyw nie zastępuje Policji ani prokuratury
Prywatny detektyw nie prowadzi postępowania karnego.
Nie ma uprawnień Policji.
Nie może korzystać ze wszystkich narzędzi dostępnych organom państwa.
Może natomiast wykonywać legalne czynności detektywistyczne, analizować informacje, dokumentować określone zdarzenia i przygotowywać materiał, który następnie może zostać przekazany pełnomocnikowi lub organom prowadzącym sprawę.
Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie, priorytetem jest bezpieczeństwo i kontakt z odpowiednimi służbami.
Nie powinno się czekać kilka dni na „lepsze zdjęcie”, jeżeli sytuacja zaczyna być niebezpieczna.
Od stalkingu do kwestii bezpieczeństwa osobistego
W części spraw sam dowód przestaje być najważniejszym problemem.
Pojawia się pytanie:
Czy ta osoba może zrobić coś więcej?
Jeżeli sprawca zna:
miejsce zamieszkania,
miejsce pracy,
codzienną trasę,
szkołę dzieci,
samochód,
plan dnia,
a jednocześnie jego zachowanie eskaluje, warto spojrzeć na sprawę również pod kątem ryzyka.
Dlatego w poważniejszych przypadkach stalking powinien być analizowany jako połączenie:
problemu prawnego,
problemu dowodowego
i
problemu bezpieczeństwa.
W DKDetektyw możemy w takich sytuacjach łączyć czynności detektywistyczne, analizę informacji, monitoring zagrożenia oraz — gdy wynika to z oceny ryzyka — bezpośrednią ochronę osobistą.
Nie każda sprawa wymaga ochrony fizycznej.
Ale każda poważna sprawa wymaga odpowiedzi na pytanie:
czy sytuacja pozostaje na tym samym poziomie, czy zaczyna eskalować?
Raport detektywa w sprawie stalkingu
Jeżeli prowadzone są czynności detektywistyczne, ich wyniki powinny zostać odpowiednio udokumentowane.
Końcowe pisemne sprawozdanie powinno prezentować przede wszystkim:
chronologię,
zakres wykonanych czynności,
konkretne ustalenia,
opis zdarzeń,
odpowiednią dokumentację.
Szerzej o tym, jak powinien wyglądać profesjonalny dokument, piszę tutaj:
Sprawozdanie z czynności detektywistycznych – raport detektywa
W sprawach stalkingu dobrze przygotowana chronologia może mieć szczególną wartość, ponieważ pozwala zobaczyć wzorzec, którego nie widać przy analizowaniu każdego incydentu oddzielnie.
Czego detektyw nie powinien pisać w raporcie?
Profesjonalny raport nie powinien kończyć się zdaniem:
„Ustalono, że X jest stalkerem.”
Detektyw nie wydaje wyroku.
Może stwierdzić:
co zrobiła konkretna osoba,
kiedy,
gdzie,
ile razy,
jak zostało to udokumentowane.
Ocena, czy wszystkie znamiona przestępstwa zostały spełnione i czy dana osoba ponosi odpowiedzialność karną, należy do właściwych organów i ostatecznie sądu.
To rozróżnienie jest bardzo ważne dla wiarygodności całego materiału.
Komentarz Dawida Kuciela
W sprawach stalkingu prawie zawsze interesuje mnie jedna rzecz:
kiedy klient po raz pierwszy pomyślał, że to przestał być przypadek?
Bo zwykle właśnie tam znajduje się początek historii.
Pierwszy telefon można zignorować.
Drugie „przypadkowe” spotkanie również.
Trzecie konto można zablokować.
Dopiero kiedy siadamy z klientem i rozpisujemy ostatnie trzy miesiące, okazuje się:
telefon był w poniedziałek,
samochód pojawił się we wtorek,
w środę ktoś napisał do siostry,
w piątek powstało nowe konto,
a tydzień później ta sama osoba pojawiła się pod pracą.
Osobno — drobiazgi.
Razem — zupełnie inny obraz.
Dlatego nie zaczynam takiej sprawy od pytania:
„Jak złapać stalkera?”
Zaczynam od:
„Pokaż mi wszystko od początku.”
Wiadomości.
Telefony.
Zdjęcia.
Profile.
Daty.
Ludzi, którzy coś widzieli.
Miejsca, w których ktoś się pojawiał.
I dopiero wtedy podejmujemy decyzję, czego brakuje i co rzeczywiście trzeba zweryfikować.
Jest jeszcze jedna rzecz.
Nie każdy trudny były partner jest stalkerem.
Nie każdy konflikt jest stalkingiem.
Nie każda nieprzyjemna wiadomość jest przestępstwem.
Dlatego profesjonalista nie powinien mówić klientowi tego, co klient chce usłyszeć.
Powinien oddzielić:
emocje, podejrzenia i fakty.
A kiedy fakty zaczynają układać się w powtarzalny wzorzec, trzeba potraktować sytuację poważnie.
Bo w sprawach stalkingu pytanie nie powinno dotyczyć wyłącznie tego, co wydarzyło się wczoraj.
Trzeba również myśleć o tym, co może wydarzyć się jutro.
Czym jest stalking? Najczęstsze pytania
Czy jedna wiadomość może być stalkingiem?
Uporczywe nękanie co do zasady wymaga oceny szerszego zachowania i jego powtarzalności. Pojedyncza wiadomość może jednak stanowić element większej historii albo w określonych okolicznościach wiązać się z innym czynem zabronionym.
Czy stalking musi zawierać groźby?
Nie. Art. 190a nie wymaga wystąpienia bezpośredniej groźby.
Czy trzeba bać się stalkera?
Nie tylko poczucie zagrożenia ma znaczenie. Przepis obejmuje również uzasadnione okolicznościami poczucie poniżenia lub udręczenia oraz istotne naruszenie prywatności.
Czy były partner może popełnić stalking?
Tak. Fakt wcześniejszego pozostawania w związku nie daje prawa do uporczywego ingerowania w życie byłego partnera.
Czy kontaktowanie się z rodziną ofiary może mieć znaczenie?
Tak. Szczególnie jeśli jest elementem powtarzającego się schematu i służy obchodzeniu braku zgody na bezpośredni kontakt.
Czy ciągłe zakładanie nowych kont po blokadzie może być istotne?
Tak. Może stanowić ważny element oceny uporczywości całego zachowania.
Czy stalking może odbywać się tylko przez internet?
Tak. Nękanie nie musi obejmować fizycznego śledzenia.
Czy obserwowanie kogoś jest automatycznie stalkingiem?
Nie. Znaczenie ma charakter, powtarzalność i kontekst zachowania oraz jego skutki.
Czy stalking jest przestępstwem?
Tak. Uporczywe nękanie określone w art. 190a § 1 Kodeksu karnego jest przestępstwem zagrożonym karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Czy stalking trzeba zgłosić na Policję?
Podejrzenie popełnienia przestępstwa można zgłosić Policji lub prokuraturze. Przestępstwa z art. 190a § 1 i 2 są co do zasady ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
Czy prywatny detektyw może pomóc w sprawie stalkingu?
Tak, szczególnie przy analizie materiałów, budowaniu chronologii, weryfikowaniu określonych informacji, dokumentowaniu zdarzeń i ustalaniu faktów, których pokrzywdzony nie jest w stanie bezpiecznie zweryfikować samodzielnie.
Podsumowanie
Stalking nie musi zaczynać się od groźby.
Nie musi oznaczać osoby stojącej codziennie pod oknem.
Nie musi nawet odbywać się poza internetem.
Najczęściej jego istota staje się widoczna dopiero wtedy, gdy połączymy kolejne zdarzenia:
wiadomość,
telefon,
nowe konto,
obserwację,
kontakt z rodziną,
pojawienie się pod pracą,
kolejną próbę wejścia w życie osoby, która tego kontaktu nie chce.
Dlatego odpowiedź na pytanie:
„Czym jest stalking?”
nie powinna brzmieć:
„To częste dzwonienie albo śledzenie.”
Stalking to uporczywy sposób działania, który przekracza granice drugiej osoby i prowadzi do skutków określonych przez prawo — poczucia zagrożenia, poniżenia, udręczenia albo istotnego naruszenia prywatności.
Jeżeli pojedyncze dziwne zdarzenia zaczynają tworzyć powtarzalny schemat, nie warto czekać na moment, w którym pojawi się jeden spektakularny incydent.
Warto zacząć od faktów.
Co się dzieje?
Od kiedy?
Jak często?
Czy zachowanie się nasila?
Czy sprawca obchodzi kolejne próby zakończenia kontaktu?
Czy zaczynasz przez niego zmieniać swoje życie?
Odpowiedzi na te pytania bardzo często pokazują znacznie więcej niż samo pytanie:
„Czy to już stalking?”
Powiązane materiały
Jeżeli ten temat dotyczy Twojej sytuacji, zobacz również:
Artykuł porządkuje zagadnienie. Zakres działań zawsze powinien wynikać z celu, dostępnych informacji i realnej sytuacji klienta.